Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!

Ogłoszenie

Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundację Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.

#1 2017-06-18 19:52:43

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Witam.

Chodzi mi po głowie chęć hostowania własnej stronki do testów, dewelopingu i tym podobnych pierdół. W tym temacie ze mnie laik i nie wiem czego szukać. Chodzi mi o coś wystawionego na świat, z domeną itd. lokalnie środowiska oczywiście posiadam.

W poprzedniej pracy braliśmy jakieś Kimsufi od OVH z Windosami. Kosztowało to grosze (hmm 150 zł za rok o ile pamiętam dobrze) i wyglądało to tak że dostawaliśmy wirtualnego Windos Server z dostępem poprzez pulpit zdalny, był to pełny Windos, z IIS, Sql Server itd. na którym normalnie dało się instalować aplikacje. Wystawialiśmy na tym ze 30 stron i działało OK (poza tym że dysk średnio padał raz na kwartał... no ale Kimsufi tak mają/miały).

Mnie chodziło by o coś podobnego tylko z jakimś Linuksem (najlepiej Debianem albo Ubuntu) żebym sobie mógł się zalogować poprzez SSH (czy coś tam) i strzelić np.:

Kod:

sudo apt-get install postgresql

Żeby do tego było to defaultowo w miarę skonfigurowane (reguły na IP Tables, normalna konfiguracja bezpieczeństwa itd.)

Realnie wyjściowo, plan byłby taki żeby jak najmniejszym wysiłkiem, zainstalować tam dowolny server Http, skonfigurować i wrzucać sobie stronkę/stronki pisane w różnych technologiach (podstawa zapewne ASP.NET Core, ale też Node JS chodzi mi po głowie).

Są jakieś darmowe/tanie rozwiązania tego typu? Znaczy, są na pewno tylko jak to się zwie? Czego szukać? A może możecie polecić jakiegoś gotowca powiedzmy do 200 zł za rok? Gotowiec rozumiem poprzez: płacę => dostaję dane dostępowe po ssh => loguję się => mam tam jakiś predefiniowany server http który wyświetla pusta stronę => instaluję co chce, jak chce, działam jakby to była moja maszynka fizyczna. Istnieje coś takiego, czy w przypadku Linuksów trzeba wszystko robić samemu?

Z góry dzięki.

Offline

 

#2 2017-06-18 20:13:28

Marek607
Użytkownik
Skąd: Internety
Zarejestrowany: 2016-12-26
Serwis

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Jeśli potrzebujesz czegoś naprawde prostego to szukaj pod nazwą vps root - wtedy wystarczy "apt-get install apache2" i masz ""It works!""
Konfiguracja serwera to nie samo apt-get bo jest xx składowych - jeżeli chcesz coś typu "wgrywam pliki i działa" to konto www ci starczy - nie masz wtedy jednak możliwości instalacji postgresa czy innych składników bo są one preinstalowane i w otoczce jakiegoś panelu ( directadmin ,cpanel lub jakiś autorski)


Tanidedyk.pl

Offline

 

#3 2017-06-18 21:20:10

mati75
Psuj
Skąd: Rzeszów
Zarejestrowany: 2010-03-14
Serwis

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Bierz vps na kvm np. w hitme.net.pl


https://l0calh0st.pl/obrazki/userbar.png

Offline

 

#4 2017-06-21 22:32:16

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Sorry za opóźnienie, ale z czasem ostatnio krucho.

@Marek607:

Perfekcyjnie mi chodzi o takie ustrojstwo gdzie z jednej strony jest pełny system na który się wbijam przez np. SSH, z drugiej ma już on jakąś domyślną prekonfigurację IpTables, SSH nie jest na domyślnym porcie tylko jakimś innym, a może nawet jakiś nginx czy lighttpd tam stoi. Takie podstawowe środki bezpieczeństwa i pierdoły. Do tego, żeby w razie włamu można było z jakiegoś panelu administracyjnego przywrócić cały system do wersji "gołej", bez konieczności dzwonienia po supportach, jak to czasami miało miejsce w poprzedniej firmie.


@mati75:

Patrząc na to co napisałem wyżej - czy patrząc od strony bezpieczeństwa + przywracania, ma jakieś znaczenie od kogo się bierze, czy też raczej wszystko to jeden bambuk tylko różni się ceną, prędkością i ewentualnie awaryjnością samego sprzętu?

Pozdrawiam.

Offline

 

#5 2017-06-21 23:18:12

yossarian
Szczawiożerca
Skąd: Shangri-La
Zarejestrowany: 2011-04-25

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Huk napisał(-a):

Perfekcyjnie mi chodzi o takie ustrojstwo gdzie z jednej strony jest pełny system na który się wbijam przez np. SSH, z drugiej ma już on jakąś domyślną prekonfigurację IpTables, SSH nie jest na domyślnym porcie tylko jakimś innym, a może nawet jakiś nginx czy lighttpd tam stoi. Takie podstawowe środki bezpieczeństwa i pierdoły. Do tego, żeby w razie włamu można było z jakiegoś panelu administracyjnego przywrócić cały system do wersji "gołej", bez konieczności dzwonienia po supportach, jak to czasami miało miejsce w poprzedniej firmie.

To o czym piszesz to maksymalnie kilka godzinek konfiguracji VPS-a.
Poświęcasz jeden dzień na jego podstawową konfigurację (SSH, iptables, AppArmor, LXC itp) i tworzysz sobie taki referencyjny kontener LXC z Apaczami, nginxami czy co tam jeszcze chcesz.
Potem sobie tworzysz klony tego kontenera do testów i zabawy. Gdy coś nie pasuje (lub chciałeś tylko coś przetestować) kontynuujesz pracę na kolejnym klonie kontenera. 
VPS-y z KVM masz od kilkudziesięciu zł za miesiąc i masz całkowitą kontrolę nad systemem. Po poświęceniu dnia na jego konfigurację masz potem zupełnie bezobsługową maszynę spełniającą wszystkie te wypisane założenia.

Offline

 

#6 2017-07-13 15:07:40

woowoowoo
Nowy użytkownik
Skąd: wrocław
Zarejestrowany: 2017-07-13

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

promka 3m-ce gratis do konca miesiaca - https://www.ovh.pl/vps/vps-polska/ + vestacp


newbie

Offline

 

#7 2017-07-15 08:30:14

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

@woowoowoo:

Hmm, to jest chyba coś takiego jak braliśmy w firmie - cena podobna i sprzęt też... ciekawe czy tak samo dyski padają jak w Kimsufi :P

@yossarian:

Czyli rozumiem, brać co się chce bo i tak konfiguracja ręczna różnych reguł i bzdetów mnie nie ominie?

Offline

 

#8 2017-07-15 09:44:39

rulezdc
Członek DUG
Skąd: Tarnowskie Góry
Zarejestrowany: 2007-05-22

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Czesc
Popatrz jeszcze na aruba cloud
4 PLN na miesiac za maszyne z ssd 1GB ram na vmware

Offline

 

#9 2017-07-15 12:38:05

thomsson
Dyskutant
Zarejestrowany: 2011-10-26

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Weź cokolwiek, konfigurację zrób raz, spisz kroki w Ansible, a potem jak będziesz potrzebować to będziesz mógł żonglować kontami jak chcesz - konfiguracja w Ansible zajmie ci w sumie 15 minut


ilin napisał
"DUG to tez moja mała ojczyzna"

Offline

 

#10 2017-07-15 13:43:06

yossarian
Szczawiożerca
Skąd: Shangri-La
Zarejestrowany: 2011-04-25

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

@Huk:
Zależy co konkretnie chcesz uzyskać. Wg mnie najwygodniej się administruje takimi klonami kontenerów bo konfigurujesz system raz i praktycznie redukujesz ryzyko do 0.

Kod:

lxc-ls --fancy
NAME   STATE   AUTOSTART GROUPS IPV4     IPV6 
centos STOPPED 0         -      -        -    
deb1   STOPPED 0         -      -        -    
deb2   RUNNING 1         -      10.0.3.8 -    
deb3   STOPPED 0         -      -        -    
deb9   RUNNING 0         -      10.0.3.9 -

Nawet aktualizacje masz bezproblemowe bo aktualizujesz klona i sprawdzasz jak działa. Masz wtedy np. 2 (lub więcej) wersje tego samego sytemu (sprzed i po aktualizacji) i możesz się między nimi przełączać i testować:

Kod:

cat /etc/os-release
PRETTY_NAME="Debian GNU/Linux 8 (jessie)"
NAME="Debian GNU/Linux"
VERSION_ID="8"
VERSION="8 (jessie)"
ID=debian
HOME_URL="http://www.debian.org/"
SUPPORT_URL="http://www.debian.org/support"
BUG_REPORT_URL="https://bugs.debian.org/"

Kod:

cat /etc/os-release
PRETTY_NAME="Debian GNU/Linux 9 (stretch)"
NAME="Debian GNU/Linux"
VERSION_ID="9"
VERSION="9 (stretch)"
ID=debian
HOME_URL="https://www.debian.org/"
SUPPORT_URL="https://www.debian.org/support"
BUG_REPORT_URL="https://bugs.debian.org/"

Przypomina to migawki w systemach wirtualizacji, tylko w tym przypadku jest to o wiele prostsze.

Offline

 

#11 2017-07-15 14:38:39

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

1. Aruba ma fajną cenę na ten 1G RAM, ale 1GB Ram to troszkę mało, jak ktoś chciałby postawić serwer poczty z Spamd i Clamd to RAMu mu od razu zabraknie.
VPS z 2GB Ram w Aruba kosztuje 25 netto, dla porównania w OVH VPS1 kosztuje 12 netto.


2. LXC to fajna zabawka w kategorii "chroot na sterydach", jak kiedyś OpenVZ, dużo większe możliwości ma KVM włącznie ze snapshotami, mapowaniem urządzeń do gościa,
OS na KVM   zazwyczaj w ogóle nie wie, że jest na maszynie wirtualnej a nie na kompie.

Przypomina to migawki w systemach wirtualizacji, tylko w tym przypadku jest to o wiele prostsze.

Jakie? O ile prostsze? xD

QEMU:

Kod:

qemu-img create -f qcow2 -b centos-cleaninstall.img snapshot.img

Virsh:

Kod:

virsh snapshot-create-as --domain {VM-NAME} --name "{SNAPSHOT-NAME}"

Sznurki:
http://wiki.qemu.org/Documentation/CreateSnapshot
https://www.cyberciti.biz/faq/how-to-create-create- … kvm-vmdomain/

Pozdro

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2017-07-15 14:44:28)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#12 2017-07-15 15:15:29

yossarian
Szczawiożerca
Skąd: Shangri-La
Zarejestrowany: 2011-04-25

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

I chcesz uruchamiać wirtualki KVM na VPS za 5 zł?

Genialny pomysł...

Żeby porównywać współczesne linuksowe kontenery (LXC, systemd-nspawn, Docker etc.) z chrootem to trzeba być totalnym ignorantem.

Offline

 

#13 2017-07-17 08:43:37

woowoowoo
Nowy użytkownik
Skąd: wrocław
Zarejestrowany: 2017-07-13

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

@Huk dyski powinny być lepsze. W kimsufi jest faktycznie sam paździerz, cieżko złapać nawet coś z ssd. Te vpsy stoją w nowym DC w Warszawie, raczej nie zwozili tam staroci;)


newbie

Offline

 

#14 2017-07-17 14:27:54

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

yossarian napisał(-a):

I chcesz uruchamiać wirtualki KVM na VPS za 5 zł?

Genialny pomysł...

Żeby porównywać współczesne linuksowe kontenery (LXC, systemd-nspawn, Docker etc.) z chrootem to trzeba być totalnym ignorantem.

VPS za 5 zeta to nie VPS tylko zazwyczaj chroot na sterydach, na  którym praktycznie nic się nie da.


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#15 2017-07-17 18:03:35

mati75
Psuj
Skąd: Rzeszów
Zarejestrowany: 2010-03-14
Serwis

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Jacekalex napisał(-a):

VPS za 5 zeta to nie VPS tylko zazwyczaj chroot na sterydach, na  którym praktycznie nic się nie da.

Aruba to wirtualizacja na vmware.


https://l0calh0st.pl/obrazki/userbar.png

Offline

 

#16 2017-07-17 18:11:42

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

mati75 napisał(-a):

Jacekalex napisał(-a):

VPS za 5 zeta to nie VPS tylko zazwyczaj chroot na sterydach, na  którym praktycznie nic się nie da.

Aruba to wirtualizacja na vmware.

Oczywiście, że na VMware, ale realne zasoby też mają conieco do powiedzenia w przypadku serwera i wirtualizacji.

Np jeden kolega z tego forum próbował stawiać serwer pocztowy na VPS z 1GB RAM,
ale niestety Clamd i Spamd wyleczyły go z tego planu dosyć skutecznie. xD

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2017-07-17 18:13:21)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#17 2017-07-17 19:15:54

yossarian
Szczawiożerca
Skąd: Shangri-La
Zarejestrowany: 2011-04-25

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Huk napisał(-a):

Chodzi mi po głowie chęć hostowania własnej stronki do testów, dewelopingu i tym podobnych pierdół.

Offline

 

#18 2017-07-17 19:57:31

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

yossarian napisał(-a):

Huk napisał(-a):

Chodzi mi po głowie chęć hostowania własnej stronki do testów, dewelopingu i tym podobnych pierdół.

W jakiej technologii ta stronka?

PHP+JS+Jquery czy może Java i Tomcat albo MS IIS i NET (który emulować próbuje ze średnim skutkiem libapache2-mod-mono)?


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#19 2017-07-17 23:24:23

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Dobra ludzie STOP! Wrzućcie na luz bo zaraz znowu się zrobi jatka polityczna z dupy o wyższości jednego nad drugim a nie po to temat był zakładany :)

Cel tego ustrojstwa to jest wystawienie strony - z założenia w .NET Core, ale też możliwe że również czegoś w NodeJS jak mnie kiedyś najdzie żeby się w to zagłębiać. O Javie kiedyś myślałem ale... szczerze nie mam czasu się w to zagłębiać.

Coraz bardziej wychodzi mi potrzeba z jednej strony testowania różnych rozwiązań webowych, których testowanie lokalne mija się z celem, a z drugiej, mam pomysł na apkę (webową) dla siebie która by mi pomogła w kilku kwestiach.

Jak będę miał coś stawiać, to musi się to integrować z bazą danych (na 99% z Postgres bo wsparcie najbardziej uniwersalne i pod .NET działa zajebiście bez zbędnych ceregieli) i tyle... (no... może jeszcze jakieś NoSql kiedyś) żadnych serwerów pocztowych, spamowych czy innego ustrojstwa tego typu tam na pewno nie planuję stawiać.

Najprościej to pewnie by wyglądało tak:

Nginx (czy tam inne ustrojstwo) + strona w .NET Core + PostgreSQL

KONIEC

Początkowo planowałem postawić to na RPI albo Odroidzie u siebie w domu + dyndns, ale doszedłem do wniosku że jako że na admince się nie znam, to nie chcę ryzykować włamu na sieć domową jak o jakimś zabezpieczeniu zapomnę, wolę te 200 zł rocznie wydać na jakiś serwer z dupy na który się mogą włamywać do woli, stąd cały temat.

No i że nigdy w tego typu rzeczy się nie bawiłem to nie wiem jak to wygląda, stąd konsultacje ;] - w poprzedniej firmie Kimsufi braliśmy z Windos, tyle wiem - Windos Server był prekonfigurowany tak że standardowo nic na nim nie działało, trzeba było otwierać porty na każdą usługę którą się chciało postawić. Stąd w zasadzie było moje pytanie czy tak samo to wygląda na Linuksach które są instalowane na tych serwerach, czy też... jak to kiedyś było, nawet w ipTables potrafili zostawić reguły domyślne (czytaj. wszystko na ALLOW bez żadnych blokad) i 'niech se juser skonfiguruje'

Z tego co napisaliście rozumiem chyba że bez zagłębiania się w jakieś artykuły o konfiguracji bezpieczeństwa Linuksa się nie obejdzie...? Mówimy tutaj o jakiejś większej lekturze czy kilku artykułach na godzinkę czytania?

Offline

 

#20 2017-07-18 01:13:00

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Domowa sieć zagrożona?

Że Co proszę?

Ja tam zawsze konfiguruję wszystko tak, jakby działało w publicznym hotspocie, a nie w sieci lokalnej, bo sieć lokalna, gdzie nie ma już aktualizacji dla softu w routerze (90% działających urządzeń czeka taka sytuacja w przyszłości), to nie jest żadne bezpieczne miejsce.

Dlatego  nie ma żadnego problemu z Odroidem czy RPI  i DynDNS, a podstawy adminki przydadzą się każdemu programiście, żeby lepiej rozumiał, co "jest wykonalne" na serwerach.

RPI z Rasbianem i tak wytrzyma więcej niż dowolny Windows 7, choćby ją szympans konfigurował, a nie programista.

Jak potrzebujesz jakieś reguł ki do FW czy profile Apparmora to pisz.
Grsec się tylko skichał, został zamiast niego tylko KSPP i jakieś dziwne  łatki z LKML, ale życie toczy się dalej.

Pozdro

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2017-07-18 01:17:24)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#21 2017-07-20 20:46:59

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

@Jacekalex:

Musiałbym wydębić jeszcze publiczne IP od mojego dostawcy - do zrobienia ale szybciej będzie kupić to o czym mowa w wątku. Inna sprawa że mów co chcesz, ale wystawienie strony na świat, jednak zwiększa zainteresowanie moją siecią domową a tego bym nie chciał.

Jak potrzebujesz jakieś reguł ki do FW czy profile Apparmora to pisz.
Grsec się tylko skichał, został zamiast niego tylko KSPP i jakieś dziwne  łatki z LKML, ale życie toczy się dalej.

Widzisz, nie mam pojęcia co to jest "FW" a o AppArmor to ostatnio słyszałem chyba 3 lata temu - o reszcie wcale :P Nie ukrywam że chcę to zrobić jak najmniejszym wysiłkiem bo nie o naukę adminki mi chodzi tylko żeby strona do testów stała. Tak więc wracamy do serwerka.

Do tematu na poważnie pewnie siądę w najbliższym czasie, bo w końcu chwilę oddechu w robocie mam.

Offline

 

#22 2017-07-20 21:50:16

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

FW - firewall.

Publiczne IP od dostawcy? Co to za dostawca?
Pytam bo wszystkie UPC, Vectry itp mają jakieś zapasy adresów, także dają takowe.

Domowa sieć  powiadasz?

Zawsze możesz za jakieś 100-200 zł wytargać dodatkowy router, który będzie bramą między częścią publiczną i prywatną tej sieci domowej.

Poza tym do testowania softu lepszy będzie IPv6, bo adresów tam mają pierdyliony, żaden kryzys z wyczerpaniem nie grozi, a prędzej czy później IPv6 i tak wejdzie, i przy okazji sporo małych i durnych firemek od netu pójdzie do /dev/null, bo wdrażanie Ipv6 pod presją czasu, w sieci na 2000 pacjentów dlatego, że YT albo FB wyłączył Ipv4, to jest egzamin, którego 85% firm nie wytrzyma w ogóle.
Dlatego odsuwanie Ipv6 w czasie wg zasady "a jakoś to będzie", "może nie będzie tak strasznie" to jest idiotyzm.
Jak faktycznie możliwości adresowe ma Twój ISP zobacz tutaj:
http://bgp.he.net/

To mój obecny ISP:
http://bgp.he.net/AS29314

Porównanie liczby prefixów obecnego ISP przy okazji:

Kod:

Prefixes Originated (v4): 127
Prefixes Originated (v6): 19

Prefixes Announced (v4): 263
Prefixes Announced (v6): 30

Przy okazji widać jak na dłoni, jak się skończy IPv4 - Vectra ma pierdylion oddzielnych bloków IP z maską /24, każdy taki blok, to osobny wpis w tablicy BGP.
Jeżeli takie fragmentowanie adresów będzie postępować na całym świecie, to będzie trzeba albo wymieniać routery brzegowe, żeby pomieściły nowe rozmiary tablic BGP, albo wiać na Ipv6, który przynajmniej część sprzętu obrobi.
Problem polega na tym, że taka zmiana będzie dosyć nagła i bolesna.

Pozdro

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2017-07-20 23:23:06)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#23 2017-09-10 19:56:39

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Szanowni, temat powrócił - zakupiłem w końcu to z OVH o czym pisał @woowoowoo. Na razie mam tam czystego Debiana 9, wszystkie dostępy poza KVM z przeglądarki, powyłączane... za to iptables tak jak się spodziewałem:

Kod:

Chain INPUT (policy ACCEPT)
target     prot opt source               destination

Chain FORWARD (policy ACCEPT)
target     prot opt source               destination

Chain OUTPUT (policy ACCEPT)
target     prot opt source               destination

Czyli akceptuj wszystko jak leci... OK, mój cel na chwile obecną to:

1. Zabezpieczenie tego tak żeby dało się tam bezpiecznie wbić po SSH
2. Wystawienie stronki statycznej na jakimś ngin'xie czy czymś (wjazd po IP oczywiście, domena mi na razie nie potrzebna)
3. Na końcu instalacja .Net Core i wystawienie czegoś w tym

Pytanie od zacząć punkt AD1 i co tam pogrzebać? SSH na port inny niż domyślny to w sumie tyle co wiem :P ale IPTABLES chyba też nie może zostac jak wyżej, prawda? Prośba o jakieś wskazówki bo z konfiguracji serwerów jestem zielony :)

EDIT:

Lukam sobie na to:

https://www.digitalocean.com/community/tutorials/ho … -cloud-server

Zainstalowałem ufw i już normalniej to wygląda (znaczy chyba, przynajmnije iptables -L listuje jakies reguły, a nie tak jak wyżej było).

Ostatnio edytowany przez Huk (2017-09-10 20:08:36)

Offline

 

#24 2017-09-10 21:06:58

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/urandom
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Iptables domyślnie zawsze jest na ACCEPT.
UFW to lamerstwo, lepiej sobie skonfigurować porządnie netfiter przy pomocy {iptables,nftables}.

Tu masz instrukcję:
https://pl.wikibooks.org/wiki/Sieci_w_Linuksie/Netfilter/iptables

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2017-09-10 21:07:24)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#25 2017-09-11 00:19:10

Huk
Smoleńsk BULWA!
Zarejestrowany: 2006-11-08

Re: Hosting... dedyk (czy jak to się zwie) - pod development

Zobaczę jeszcze czy się będę bawił we własne reguły - lamerskie czy nie, to ufw wydaje się działać... Nawet udało mi się już stronkę testową na .NET Core wystawić i spiąć z PostgreSQL, więc napawa optymizmem...

Aczkolwiek, jakbym miał się brać za pisanie własnych reguł - to pytanie czy dobrze tutaj myślę że taki flow konfiguracyjne wystarczy:

1. Firewall - standardowo odrzucać wszystko, poza portami dla HTTP/HTTPS oraz SSH - już coś takiego kiedyś pisałem w tym temacie:

https://forum.dug.net.pl/viewtopic.php?id=20498

2. SSH - tak jak wcześniej, zamiast portu 22 dać jakiś inny, wyłączyć logowanie root'a, włączyć tylko protokół mk. 2 itd.

To w zasadzie tyle co mi do głowy przychodzi jako taka podstawa zabezpieczeń - o czymś jeszcze powinienem pamiętać?

Jeszcze się tak zastanawiam, czy jest sens jakoś próbować dodawać czasowy banning IP, w przypadku iluś tam nieudanych prób logowania? Do tego jest chyba trzeba użyć Fail2Ban lub czegoś podobnego?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
Nas ludzie lubią po prostu, a nie klikając w przyciski ;-)