Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!

Ogłoszenie

Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundacji Dzieciom zdazyć z Pomocą.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.

#26  2007-12-26 03:59:59

  iwo - Użytkownik

iwo
Użytkownik
Skąd: 51.770 N, 19.459 E
Zarejestrowany: 2006-11-20

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

Dla zainteresowanych: http://etotheipiplusone.com/kde4daily/docs/kde4daily.html
Mnie teraz tylko by ucieszyła wiadomość o nadchodzącej wersji Gnome 3.0 ;)


Iwo - Linux user numer #457448

Offline

 

#27  2007-12-26 19:23:04

  terefere - Członek DUG

terefere
Członek DUG
Zarejestrowany: 2005-09-16
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

Ryszard napisał(-a):

na jakims forum wyczytalem ze kde to faszysta zgadzam sie w 100%
System Zenwalk netpkg amarok a zassa ci cale kde
Napawa mnie to na wymioty

Ryszard to samo z gnomem... chciałem zainstalować rythmboxa a tu mi całego gnoma wpakowało... nautilus raczył zastąpić mi thunara, gnome fluxboxa i wogóle ten gnome to taki fe jest jakby nie było.

ktoś wie jak tu poradzić sobie z wyplenieniem tego nautilusa z systemu tak aby po rozpakowaniu archiwum file-roller otwierał mi śceżkę docelową w thunarze zamiast w nautilusie?

iwo napisał(-a):

...po co mieć linuksa, skoro samo środowisko linuksiarzy stara się by mieć wszytko na Windowsie...

A Ty po co masz linuksa?


Nigdy się niektórych rzeczy nie dowiesz, jeśli na niektóre pytania samemu sobie nie odpowiesz - STFW

Offline

 

#28  2007-12-26 19:35:33

  Ryszard - Piwo DUG

Ryszard
Piwo DUG
Skąd: Zadupia
Zarejestrowany: 2006-06-30

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

czy cię to zadowoli http://gnome.com.pl/2007/09/01/thunar-jako-domyslny-menadzer-plikow/
niestety nie mam akurat zadnego na ta chwilę gnoma ale byś muśiał polinkować po forach blogach gnomiarzy


http://img196.imageshack.us/img196/3770/freebsde.jpg

Offline

 

#29  2007-12-26 19:45:52

  AgayKhan - Członek DUG

AgayKhan
Członek DUG
Skąd: Płock
Zarejestrowany: 2006-03-21
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

Ja mam Linuksa dla Linuksa, nie zaś dlatego, że nienawidzę Windowsa. Owszem, zainstalowałem Linuksa, bo już nie dawałem sobie rady z produktem MS: za często i gęsto mi padał, ale po jakimś czasie polubiłem Linuksa dla niego samego, nie zaś na złość MS. Czasami dochodzę do smutnego wniosku, że niektórzy mają Linuksa tylko z przekory.
Czy KDE będzie na Windę czy nie, to dla mnie rybka.

Ostatnio edytowany przez AgayKhan (2007-12-26 19:46:51)


born to be root
linux register user #362473

Offline

 

#30  2007-12-26 19:52:00

  LongeR - Członek DUG

LongeR
Członek DUG
Skąd: DT
Zarejestrowany: 2007-09-03
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

A ja mam Linuxa ponieważ po 1. Żyłem przez kilka lat w nieświadomości, nauczyciele i całe otoczenie wmawiało mi że jedynym niezawodnym bezawaryjnym systemem jest Windows (nawet ostatnio nauczyciel od specjalizacji wmawiał mo że się Linux na serwer nie nadaje mysle sobie lol powiedział że na serwery to tylko windows żalowe ale prawdziwe.) To można zaliczyć do przekory:) po 2 Nie mam zamiaru płacić grubej kasy za coś co swoją wartością zrównuje się z ceną wina w kartoniku dla degustatorów z pod monopolowego:] po 3 Polubiłem strasznie Linuxa i tyle!!


LongeR rządzi, LongeR radzi, LongeR nigdy cię nie zdradzi!!
-->Nic na siłę, lekko młotkiem:D<----> Czy myślenie sprawia Ci ból?<--
Nieważne od czego się zaczyna - kończy się zawsze na Debianie : )
Linux register users: #456947

Offline

 

#31  2007-12-26 20:57:58

  terefere - Członek DUG

terefere
Członek DUG
Zarejestrowany: 2005-09-16
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

Dzięki Ryszard  skorzystałem ze skryptu na stronie, która to była podlinkowania w arcie z twojego linka i działa... poprzednie nie chciały.

A dlaczego ja mam Linuksa? W zasadzie to nie wiem. Zanim zacząłem używać Linuksa na dobrego miałem kilka prób które to kończyły się fiaskiem, ale no właśnie chciałem zawsze bawić się czymś innym (BeOS QNX, Linux)niż Windows, którego nigdy nie miałem oryginalnego. A dlatego nie miałem oryginała, że wydanie 300 PLN na Windows mi bynajmniej się nie podobało i kłóciło się z moim poglądem co kupowania nie dopracowanych fantów ...owszem ten system można zabezpieczyć nie wydając na to ani złotówki, gdyż powstaje na niego mnóstwo dobrego oprogramowania nawet i darmowego, ale no właśnie odechciało mi się szukania dobrych i wydajnych narzędzi do tego, gdyż nie miałem po prostu na to ochoty, tak samo nie miałem ochoty włazić pod biurko aby odpiąć modem na czas instalacji sytemu, w związku z czym postanowiłem wziąć się za coś co od dawien dawna odkładałem na bok.

Plusów Linuksa znajdzie się od groma Co więcej te same plusy dla jednych są plusami a dla innych są sporymi minusami, a dla jeszcze innych nie należą do ani jednych ani drugich.

Linux :)


Nigdy się niektórych rzeczy nie dowiesz, jeśli na niektóre pytania samemu sobie nie odpowiesz - STFW

Offline

 

#32  2007-12-26 21:47:04

  owca - Członek DUG

owca
Członek DUG
Skąd: Szczerców
Zarejestrowany: 2007-01-30
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

Ja Linuksa zacząłem używać bo lubię poznawać nowe rzeczy. Przeczytałem gdzieś że tylko kozaki z niego korzystają, wiec stwierdziłem że muszę spróbować i ja. Ściągnąłem sobie Knoppixa i bardzo się zawiodłem. Kaszana jak ja nie mogę. Wywaliłem. Jakiś czas później Mandrake na allegro kupiłem. Zainstalowałem i mi się nie spodobało. Nie było dysków c:\, nie wiedziałem za bardzo jak się programy instaluje. Niedługo wywaliłem ten system. Znów minęło trochę czasu i kupiłem Mandrivę. Poklikałem trochę w gierki i dupa. Dalej to samo. Nie wiedziałem który pakiet do czego i w ogóle. Przy pierwszej instalacji dość długo zaznaczałem wszystkie pakiety aby mieć system już ze wszystkim i się dziwiłem dlaczego po zaznaczaniu pakietów z dołu listy odznaczały mi się te górne. Kilka dni i system z dysku. Znów minęło trochę czasu i wyczytałem że Debian to najtrudniejsza z wszystkich dystrybucji, przeznaczona dla zaawansowanych użytkowników. To coś dla mnie - pomyślałem. Wziąłem się ostro za czytanie bo stwierdziłem że nie można być całe życie cipą i nie umieć obsługiwać Linuksa bo co ze mnie za komputerowiec będzie bez znajomości tego systemu. Trochę się męczyłem na początku. Pierwsze co miałem to sarge. Były problemy ze wszystkim ale książkę sobie kupiłem i dalej już było przyjemnie. Co chwilę odkrywałem jakieś ciekawe właściwości Debiana. Byłem (i dalej jestem) pod ogromnym wrażeniem jego możliwości.

Ostatnio edytowany przez owca (2008-01-03 17:58:08)

Offline

 

#33  2007-12-26 21:52:27

  Ryszard - Piwo DUG

Ryszard
Piwo DUG
Skąd: Zadupia
Zarejestrowany: 2006-06-30

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

nie mam zdania na ten temat ot tak po prostu i już
nie lubię linuxa windowsa i innych systemów nawet komputera
zegnam was koledzy było fajnie zwami za wszystko przepraszam i dziękuje
jutro ide sprzedać komputer


http://img196.imageshack.us/img196/3770/freebsde.jpg

Offline

 

#34  2007-12-26 22:46:50

  Graffi - Użytkownik

Graffi
Użytkownik
Skąd: Sulejówek
Zarejestrowany: 2005-10-03
Serwis

Re: KDE4 na win, klęska czy nowa nadzieja ;)

ja jak narazie oglądam wydania RC tego KDE 4 to mam wrażenie że ktoś się chce na siłe do Visty upodobnić :P
a to (nnajprawdopodobniej) nie przyniesie nic dobrego w rezultacie...
samo KDE można lekko zainstalować (w sumie napewno nie tak lekko jak IceWM :P ale może nie być ciężkie i będzie się na tym miło pracować - mówie na swoim przykładzie) tyle że trzeba wiele pakiecików ręcznie wybierać a nie całymi "działami" selekcjonować...

jeżeli się w tym KDE 4 wszystko już da uruchomić / skonfigurować / etc... to może nabiorę lepszgo zdania o nim :P
menu KDE to dla mnie porażka, ale może jakieś alternatywne będzie w efekcie które nie będzie przerostem formy nad treścią...
jednak z menu korzystam tak rzadko że i to co jest niewiele mnie rusza - szkoda że jest takie ale nie jest to nie do wytrzymania...

nie do końca czaję (jak narazie w wydaniach RC ale to może z winy niekonfigurowalności) te wszelkiebajery pulpitowe...
jak będą głupie (a tak narazie wyglądają) to się nie wypier... (wykasuje) i będzie ok ;)


wersja pod winde??
spoko... i tak to nie będzie Linux ;)

to tak jak przecież dom który ma pełno schodów w środku i wysokie progi od samego "pomalowania" inną farbą i obicia zajdingiem (czy jak to pisać...) nie sporoduje że będzie miły w użytku dla osób na wózkach...


dlaczego używam Linuxa??
na początek z przekory zaczałem instalować i z ogromnej ciekawości jak może wyglądać coś co jest nie z M$
wogóle kiedyś myślałem że M$ to taka super firma produkująca wszystko i wogóle super i cacy...
jak zobaczyłęm że jestem w błędzie :P to zainsteresowałem się Linuxem więcej (nadal z przekory) a potem to juz jak poznałem trochę tam fajnych rzeczy to z polubienia i z radości posiadania konfigurowlanego po swojemu systemu, z chęci posiadania systemu bezpieczniejszego (no nie??) z powodu tego że nie pękam o wirusy jak ktoś u mnie po necie chodzi... z powodu tego że wiele "blondynek" (warunkiem zaliczenia do grna blondynek wogóle nie jest kolor włosów :P ) z daleka omija mój komputer bo mam Linuxa :D
a ja sobie mam Linuxa i się cieszę że mam coś co inni też z radości (w dużym jak nie największym stopniu) tworzą :)
na dzień dzisiejszy jak komuś instaluję Windę to nie ma mowy żebym nie brzęczał temu komuś że Linux jest fajniejszy ;)
jednak nikogo nie zmuszam do Linuxa - nie to nie... ;)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
Możesz wyłączyć AdBlock — tu nie ma reklam ;-)