Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!

Ogłoszenie

Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundacji Dzieciom zdazyć z Pomocą.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.

#1  2010-10-01 17:54:22

  winnetou - złodziej wirków ]:->

winnetou
złodziej wirków ]:->
Skąd: Jasło/Rzeszów kiedyś Gdańs
Zarejestrowany: 2008-03-31
Serwis

Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Postanowiłem trochę pospamować - a co !

Sprawa jest tego typu - zamówiłem sobie dysk (Seagate Momentus XT Hybrid) do lapka. A ze lapka używam także w pracy, a bezpieczeństwo danych dość ważna sprawa postanowiłem, że system będzie na szyfrowanych LVM'ach + kontenery TrueCrypte. I teraz pytanie do tych co się w takie pierdoły bawili na różnych systemach. Jak się przedstawia konfiguracja, obsługa etc na Debianie i na Gentoo.

Na dysku będzie przynajmniej 4 partycji, a właściwie wolumenów LVM
/boot - ext2, nieszyfrowany
/ LVM szyfrowany
swap - szyfrowany losowym kluczem
/home - LVM szyfrowany

Ponadto $HOME będzie kontenerem TC montowanym przy logowaniu danego użytkownika. Klucz do TC albo wpisywany z passphrase albo na kluczu USB.

Co więcej. Czy przy LVM jest sens robić np osobnego /var, /usr, /tmp (wolumeny bardzo ładnie się skalują a i tak nie używam wiele miejsca więc z tym nie ma problemu żeby zrobić kilka(naście) takich wolumenów i stopniowo, w razie potrzeb i konieczności dokładać miejsce.

1) Jaki FS wybrać - zastanawiam się nad ext4, ResierFS, btrfs (choć podobno lubi się sypnąć), XFS.
2) Czy klucze do LVM'a da się umieścić na pendrive'ie (tak jak klucz do kontenera TC)

Wiem, że w Debianie da się w trakcie instlacji wybrać LVM'a szyfrowanego, Gentoo standard z chroota więc też problemów nie ma. Znacie jakieś dobre howto do Debiana i/lub Gentoo jak postawić system na LVM'ach. I na koniec tak ogólnie jak się na to zapatrujecie i jakie są wrażenia tych którzy z tego korzystali.

I jak np wygląda sprawa z multibootem w takiej sytuacji. Czy mając utworzony wolumen na /dev/sda i czy da się bez większego bólu zainstalować kolejny system (spod znaku pingwina/diabełka) obok?

Kiedyś (dawno temu) postawiłem Debiana (jeszcze bodajże Etcha) na LVM'ach ale trochę mnie irytowało wpisywanie 5 haseł zanim będę mógł się zalogować do systemu ;))

No i najważniejsze - jak z wydajnością (głównie odczyt/zapis na HDD) na takiej kombinacji? Samo szyfrowanie programowe trochę zasobów pożera - wiadomo co hardware'owe rozwiązanie to hardware'owe rozwiązanie :)

Wszelkie uwagi mile widziane. Dysk będzie około poniedziałku - wtorku więc wtedy pewnie zabiorę się za stawianie systemu.

Sorry za lamerskie pytania ale ja cienka dupa jestem jeśli chodzi o linuxa a i szczerze to nie chce mi się eksperymentować, wole wiedzieć wcześniej na czym stoję niż męczyć się n dni z instalacją i konfiguracją tego.

Google już przeglądałem - co prawda po łebkach ale w robocie czasu nie było a w domu to mnie więcej nie ma jak jestem ;]

Nie linczujcie :)

Jeśli topic wylądował nie w tym dziale, uprzejmie proszę szanowne grono administratorów/moderatorów o przeniesienie.

Jak postawię system - napiszę małego arta/faq na ten temat ;)


LRU: #472938
napisz do mnie: ola@mojmail.eu
Hołmpejdż | Galerie | "Twórczość" || Free Image Hosting

Offline

 

#2  2010-10-01 18:54:29

  BiExi - matka przelozona

BiExi
matka przelozona
Skąd: Gorlice
Zarejestrowany: 2004-04-16
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Moje uwagi 
- szyfrować tylko partycje z danymi
- co do truecrypta i kluczy można się zaopatrzyć w takie sprzętowe zabezpieczenie http://www.televox.pl/index.php/BEZPIECZENSTWO/TeleToken_4_TrueCrypt/ (o ile pamietam 70zł sztuka)
- system plików ja bym wzięła reiserfs ze względu na stabilność
- nie ma lamerkich pytań

Offline

 

#3  2010-10-01 19:41:25

  sir_lucjan - Kierowca Bombowca

sir_lucjan
Kierowca Bombowca
Skąd: /home/sir_lucjan
Zarejestrowany: 2010-05-20
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Moje uwagi

- Debian jest systemem, który można szybciej postawić na nogi (takie jest moje zdanie), tak więc łatwiej będzie w razie "WU" postawić Debiana niż męczyć się z Gentoo/Funtoo

- Gentoo jest dla hard corów więc jeśli czujesz sie hard corem, możesz się tym bawić, ja jednak cenię czas, którego mam mało (studia, praca), dlatego wybrał bym Debiana (no i nie jestem hard corem :D:D)

- Debian Sid żyje swoim życiem, jak to się mawia, ale ponoć o to w tym wszystkim chodzi

Gentoo kojarzy mi się z rzeźnią, płaczem i lamentem :D Doprawdy, wolałbym już Debian experimental :D


Dell Inspiron 15-3542 (3542-2538) || Linux Register User: #536661
                                         Arch Linux

Offline

 

#4  2010-10-01 19:48:48

  Jacekalex - Podobno człowiek...;)

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/random
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Mam partycję zaszyfrowaną Luksem - aes-xts-plain  512 bit - montowana klikiem w nautilusie - gnome - działa.
Założona w Ubuntu, odziedziczona przez Gentoo - wszystko ok.

Mam też od kilku lat partycję zaszyfrowaną truecryptem - trzema algorytmami aes-twofish-serpent, działa identycznie na:3 wersjach Ubuntu, 2 Debiana, 2x Suse, 4 razy Gentoo (3 Default i 1 Hardened - gresec/pax).
Nigdy nie zauważyłem - żeby wersja Linuksa miała wpływ na jakość działania szyfrowanej partycji.

Zarówno truecrypt, jak i cryptsetup i luks - to sprawdzone i stabilne rozwiązania.
W truecypcie używam ext3 - w Luksie ext4 - działają tak samo - jak bez szyfrowania, trochę wolniej.

Klucz szyfrujący możesz zawsze trzymać na penie poza komputerem, cryptsetup i luksa można też ożenić z pam-fprint (czytnik linni papilarnych) - jeszcze tego nie obczaiłem dokładnie, ale wiem że działa.

Poza tym - klucze vpn, hasła, zapasowe konfigi typowo serwerowe i rozmaite notatki prywatne, tudzież niektóre fotki przyjaciółek - to bym trzymał (i trzymam) na szyfrowanych partycjach,
ale co tajnego jest np. w mplayerze, czy w ogóle w katalogach określonych w $PATCH ?
Nic - czego nie byłoby na typowej instalce Debiana, lub w repo.
Czyli rzeczy niezwykle tajne :))))

Natomiast z szyfrowanego dysku ucieszy się elektrownia i producent baterii do twojego lapka.
Kiedy z ciekawości wrzuciłem obraz iso do partycji zaszyfrowanej luksem - to procek się BAAAARDDZOOOO ucieszył, aż wiatrak świętował :)))

Ten gość chwalił się kiedyś lapkiem z lvm zaszyfrowanym aes-xts-plain-512 (pod funtoo), więc na twoim miejscu bym go trochę pomęczył ;)
Tutaj: http://forums.gentoo.org/viewtopic-t-814625-start-0.html
Inne sznurki:
http://www.gentoo.org/doc/pl/lvm2.xml
http://en.gentoo-wiki.com/wiki/DM-Crypt
http://wiki.archlinux.org/index.php/System_Encrypti … _for_dm-crypt

Pozdrawiam
;-)

sir_lucjan napisał(-a):

Moje uwagi
.............

Gentoo kojarzy mi się z rzeźnią, płaczem i lamentem :D Doprawdy, wolałbym już Debian experimental :D

Wyrazy współczucia, u mnie Debian Testing i stabilne Ubuntu przegrały z rzeźnią na całej linni.
Płaczu i lamentu nie stwierdzono :)
Ale o gustach się nie dyskutuje.

Kod:

gcc version 4.4.4 (Gentoo Hardened 4.4.4-r1 p1.0, pie-0.4.5)

;)))

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2010-10-01 20:24:41)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#5  2010-10-01 22:33:23

  JesterRaiin - Użytkownik

JesterRaiin
Użytkownik
Skąd: Metropolis, Flux
Zarejestrowany: 2010-09-30
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Taka dygresja... Ja lama jestem, ale nie rozumiem tego najeżdżania na Gentoo i robienie z niego szczególnie trudnej dystrybucji. Dawno temu, kiedy Mandrake pretendowało do miana "Linuxa z ludzką twarzą", na Linuxa mówiło się Linux, a nie Lynuks, a Óbuntó było jakąś mętną koncepcją z czarnego lądu, bez odzwierciedlenia w realu, wtedy fakt - Gentoo sprawiał ludziom problemy z instalacją. Podobnie jak Windows 95 i jego niekończące się problemy z brakiem wolnych IRQ, czy sterownikami pisanymi przez Masonów i Illuminatów.

Nie uważam, żeby teraz Gentoo był aż taki problematyczny. Łatwiej mi go zainstalować niż np takiego zasmarkanego Blackrunnera, który od 3 miesięcy uparcie odmawia współpracy bez podania przyczyny niezależnie od tego skąd go mam, z jakiego medium go instaluję i na jakim sprzęcie. Pochodne Gentoo, takie jak Sabayon, czy Toorox zainstaluje nawet ktoś kto dopiero zaczyna zabawę z Pingwinem. Prawdę powiedziawszy Sabayona uważam za bardziej rzeczowego niż óbó, ale to dygresja od dygresji.

Czy ktoś mógłby mi więc wyjaśnić na czym polega dokładnie problem z Gentoo ? Skąd się bierze ta jego opinia ?

Ostatnio edytowany przez JesterRaiin (2010-10-01 22:33:50)


- Raiin -
"Someday there will be only fire.
Someday whole world will burn."

Offline

 

#6  2010-10-01 23:42:00

  Jacekalex - Podobno człowiek...;)

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/random
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

JesterRaiin napisał(-a):

Taka dygresja... Ja lama jestem, ale nie rozumiem tego najeżdżania na Gentoo i robienie z niego szczególnie trudnej dystrybucji.........

W przeciwieństwie do większości dystrybucji Linuxa, Gentoo można ekstremalnie dopieścić, tworząc szybki i stabilny system, idealnie dopasowany do potrzeb użytkownika.
Dzięki flagom use, i łatwemu włączaniu samodzielnie kompilowanych programów w strukturę zależności drzewka, można znacznie dalej dojść z optymalizacją, niż w Debianie czy Fedorze.
W dodatku 90% użytkowników Debiana, czy Ubuntu,czy choćby Mandrivy, mówi że zna się dobrze na Linuxie, ale gdyby im dać do instalacji Gentoo i trzy dni czasu, to polegną na polu chwały.

W dodatku - skrypciarze i część hakerów (raczej z dolnej półki), - można poszukać exploita na Debiana czy Fedorę, kiedyś pełno tego było na milwoormie, teraz tez trochę jest na różnych portalach, srawdzić działanie w domu, i potem  za jedną noc przetestować je na 200 serwerach z Debianem Lenny, z czego często kilka lub nawet kilkadziesiąt gorzej zarządzanych padnie.
Ponieważ wszystkie mają ta samą wersję jednego pakietu czy biblioteki, i błąd w paczce czy bibliotece jest wspólny dla wszystkich Debianów na świecie, cała robota, to znaleźć exploita 0day.

A jeśli w Gentoo każdy system powstaje na flagach ustawionych przez użytkownika, a każdy użytkownik sam skompilował kompilator, (jedna warstwa flag),tym kompilatorem programy i biblioteki (druga warstwa flag), to jakie jest prawdopodobieństwo, że wszystkie Gentaa będą miały ten sam błąd, i exploit 0day znaleziony lub napisany samodzielnie, będzie działał na wszystkich maszynach z tym systemem? jakie jest prawdopodobieństwo takiej sytuacji w Debianie i Gentoo - takie samo?

Gdzie wojsko skuteczniej naciera, pokonując równą jak stół suchą polanę, czy podmokły, bagnisty las?

I podstawowa dysproporcja między userem Gentoo a userem Ubuntu:
User Gentoo opanuje Ubuntu w ciągu pół godziny, a w jakim czasie user Ubuntu opanuje Gentoo?

Co jest dziwnego w takiej sytuacji, w psioczeniu (jak sir_lucjan), czy jedynie słusznym i świętym obowiązku nawracania Genciarzy na "normalne" "paczkowate" dystrybucje?

To by było na tyle
;-)

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2011-02-25 00:44:21)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#7  2010-10-01 23:43:46

  czadman - Bicycle repairman

czadman
Bicycle repairman
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2005-07-08

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Żaden system nie jest trudny jeśli się czyta dokumentację. :)

Co do szyfrowania ja używam TrueCrypta na lapku, używam tylko AES-256, obciążenie dla proca jest znikome. Sądzę, że mało kto ma tak cenne dane (czyt. warte niepewnej zabawy w rozszyfrowywanie), żeby stosować szyfrowanie dwu lub trzy-warstwowe. Do systemowej partycji 20-literowe hasło mam tylko w głowie. Każdy klucz zapisany gdzieś, schowany gdzieś poza głową jest kluczem do sytemu dzięki któremu nawet 5-io warstwowe szyfrowanie w łeb bierze. To na Windows. Na Debianie też klepałem hasło z palca do luksa, choć na początku robiłem jakieś dyskietki z kluczem. Na każdej dystrybucji działa tak samo.

O, przy okazji znalazłem http://www.freeotfe.org/. Może uda mi się dostać spod Windows do mojej szyfrowanej, luksowej partycji. :)

Ostatnio edytowany przez czadman (2010-10-01 23:53:52)


http://www.debian.org/logos/openlogo-nd-50.png

Offline

 

#8  2010-10-01 23:47:00

  lis6502 - Łowca lamerów

lis6502
Łowca lamerów
Skąd: Stalinogród
Zarejestrowany: 2008-12-04

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Pewnie z tego, że w Gentoo przejdzie Ci polecenie 'emerge dpkg' i natrzaska tyle outputu na stdout ile pod Debianem globalna flagę --verbose we wszystkim ;)
Tak na poważnie, używam obu dystrybucji i Gentoo z racji domiziania flagami właściwie każdej opcji programu daje spore możliwości, a jak powszechnie wiadomo: nie mając wyboru nie masz problemu ;)

Offline

 

#9  2010-10-02 01:08:28

  winnetou - złodziej wirków ]:->

winnetou
złodziej wirków ]:->
Skąd: Jasło/Rzeszów kiedyś Gdańs
Zarejestrowany: 2008-03-31
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

@sir_lucjan Hard corem nie jestem, nie byłem i raczej nie będę, skrypciarz ze mnie gorzej niż marny, a jednak używam Gentoo w dodatku ~adm64 (przez dłuższy czas no-multilib) i do tej pory miałem może ze dwie niezbyt miłe sytuacje ale dało się opanować "słuchając ze zrozumieniem" co system do mnie mówi i podpytując w wątpliwych kwestiach.

Co do szyfrowania - to po ostatnich wypadkach wolę dmuchać na zimne i nawet ebuildy szyfrować ;]

@Jacekalex dzięki za sznureczki. Jutro/w niedziele poczytam. Co do fingerprinta to nie mam w lapku czytnika linii papilarnych a nie chce mi się inwestować :P
Co do cieszenia się elektroniki i procka tudzież baterii to raczej nie jest problem - lapek przez 98% czasu siedzi przy korycie jest podpięty do prądu (często bateria wyjęta leży obok ;]) a procek praktycznie cały czas skręcony do 800MHz per rdzeń (czasem przy flashu podkręcam do 1.20 a jak robię upgrade całego systemu to wrzucam 2.20

Co do nawracania "żentowcuff" na paczkowane binarki - dla mnie to tak samo jak nawracanie muzułmanina na chrześcijaństwo czy też skina na anarchizm ;] Całe te wojny ideologiczno-filozoficzne (czy jakkolwiek je nazwać) są po prostu bez sensu, mało tego w większości przypadków mają odwrotny skutek i prowadzą do bezsensownych flejmów. Każdy używa tego co lubi.

@BiExi - zastnanawiałem się nad jakimś kluczem sprzętowym wymaganym np do uruchomienia systemu poszukam jeszcze po alledrogo.

Reasumując ten przydługi i przynudny wpis - jak będę miał pytania to jeszcze was pognębię, ale najpierw zapoznam się z podlinkowanymi materiałami.

P.S.
A wiecie może jak to jest w wyniku nagłego zaniku prądu? Jak tam z danymi - większe spustoszenia jak bez szyfrowania czy też standardowy fsck załatwia sprawę? Oczywiście będzie drugi dysk (na usb podpięty) na którym będą snapshoty volumenów.


LRU: #472938
napisz do mnie: ola@mojmail.eu
Hołmpejdż | Galerie | "Twórczość" || Free Image Hosting

Offline

 

#10  2010-10-02 03:14:43

  Jacekalex - Podobno człowiek...;)

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/random
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Ekspertem nie jestem, ale jeśli na szyfrowanym volumenie zakładasz normalny system plików, to jest to normalny system plików.

Wada takiego rozwiązania (było kiedyś na forum) - co się stanie, jak wskutek jakiejś awarii (w lapku np wstrząsu), zniknie kawałek szyfrowanego woluminu, na którym jest klucz lub hasło, potrzebne do identyfikacji ?
Jeśli na dysku jest 500GB - a klucze (wszystkie np 5 sztuk) mają 5x4 - 20 kB - to trzeba wybitnego "szczęścia" - żeby się coś takiego zdarzyło, ale.......

Dlatego szyfrowane dane bezwzględnie muszą mieć backup.

Ale nie oszukując się, jaki procent dysku 500GB trzeba zaszyfrować - cały? - raczej nie.

I dlatego IMHO da się to sensownie zaprojektować.

Pozdrawiam


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#11  2010-10-02 08:00:05

  sir_lucjan - Kierowca Bombowca

sir_lucjan
Kierowca Bombowca
Skąd: /home/sir_lucjan
Zarejestrowany: 2010-05-20
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Ja mam zasadę "System ma działać a nie komplikować" , mam Susła i jestem zadowolony.


Dell Inspiron 15-3542 (3542-2538) || Linux Register User: #536661
                                         Arch Linux

Offline

 

#12  2010-10-02 08:37:23

  ArnVaker - Kapelusznik

ArnVaker
Kapelusznik
Skąd: Midgard
Zarejestrowany: 2009-05-06

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

sir_lucjan napisał(-a):

Ja mam zasadę "System ma działać a nie komplikować" , mam Susła i jestem zadowolony.

Ostatnio również zacząłem wyznawać tę zasadę... mam Gentoo i jestem zadowolony :)

Offline

 

#13  2010-10-02 08:48:15

  raven18 - Użytkownik

raven18
Użytkownik
Skąd: /home
Zarejestrowany: 2009-01-30

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Albo - system jest dla użytkownika, a nie użytkownik dla systemu ;)


Windows 8.1

Offline

 

#14  2010-10-02 13:21:38

  Yampress - Imperator

Yampress
Imperator
Zarejestrowany: 2007-10-18

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

a ja mam msdos i tez jestem bardzo zadowolony.

Przed kim chcesz tak ukrywać informacje/dane ?
Czy tylko robisz to dla idei ?
Niech się coś stanie i tracisz wszystkie zaszyfrowane dane. Gra nie warta świeczki.

Offline

 

#15  2010-10-02 15:39:14

  sir_lucjan - Kierowca Bombowca

sir_lucjan
Kierowca Bombowca
Skąd: /home/sir_lucjan
Zarejestrowany: 2010-05-20
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

@Yampress - Co msdosa, to ja bym nie był z niego zadowolon, troszkę to stare :(. A co do reszty wypowiedzi - w 100% popieram.


Dell Inspiron 15-3542 (3542-2538) || Linux Register User: #536661
                                         Arch Linux

Offline

 

#16  2010-10-02 15:59:56

  czadman - Bicycle repairman

czadman
Bicycle repairman
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2005-07-08

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Imho laptopa warto szyfrować, ale i trzeba robić backup. Chyba, że ktoś lapka z domu w ogóle nie wynosi.


http://www.debian.org/logos/openlogo-nd-50.png

Offline

 

#17  2010-10-02 16:47:14

  sir_lucjan - Kierowca Bombowca

sir_lucjan
Kierowca Bombowca
Skąd: /home/sir_lucjan
Zarejestrowany: 2010-05-20
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Ja do Gentoo jestem zdecydowanie za głupi i za leniwy :P


Dell Inspiron 15-3542 (3542-2538) || Linux Register User: #536661
                                         Arch Linux

Offline

 

#18  2010-10-02 17:17:54

  JesterRaiin - Użytkownik

JesterRaiin
Użytkownik
Skąd: Metropolis, Flux
Zarejestrowany: 2010-09-30
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Dysk zewnętrzny S(r)ATA+LVM+Truecrypt+bootloader na "pędrajwie" +zestaw haseł wielkości małego tomiku poezji.
Wszystko było piknie do momentu jak się sypnęło. Samo nie wstało, wiedzy i umiejętności mi nie starczyło na szybkie podniesienie, żadne livecd jakie posiadałem mi nie pomogło. Trzy doby spędziłem (jak w piosence "trzy noce płakałem") na próbach naprawy. Niestety, agencja reklamowa, dla której wtedy miałem coś przygotować nie miała czasu na takie duperszwance i podziękowała mi za współpracę.
Od tej pory wbijam w zabezpieczenia. Ext3/Ext4, jedno hasło typu "d*pa", autologowanie, distra na jednym dysku, dane na drugim...
Taka dygresja kolejna. :)


- Raiin -
"Someday there will be only fire.
Someday whole world will burn."

Offline

 

#19  2010-10-02 18:38:01

  czadman - Bicycle repairman

czadman
Bicycle repairman
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2005-07-08

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Nikt rozsądny nie trzyma swojej pracy na jednym nośniku. Są systemy kontroli wersji, synchronizatory plików, backupy, etc, etc.
Poza tym po co komplikować sobie życie z LVM i innymi podobnymi jeśli można utworzyć sobie "dysk" z szyfrowanego pliku-pojemnika przy pomocy TrueCrypta, który jest sam w sobie/l bardzo zacnym narzędziem. Na ja jaki ch**j te elfałemy. LVM na zewnętrznym dysku to IMHO jakieś nieporozumienie.

Zresztą, może pora wypróbować coś nowego: http://www.seagate.com/www/en-us/products/external/ … armor_ps_110/ :)

Coś do środka : http://www.seagate.com/www/en-us/products/self-encrypting-drives/

Ostatnio edytowany przez czadman (2010-10-02 18:44:16)


http://www.debian.org/logos/openlogo-nd-50.png

Offline

 

#20  2010-10-02 22:02:58

  Jacekalex - Podobno człowiek...;)

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/random
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Co prawda, to prawda, LVM to zabawka na macierze RAID, na jednym dysku można zrobić to prościej i stabilniej przez np GPT - masz wtedy tyle partycji podstawowych, ile dusza zapragnie, i np:
system, system zapasowy,  home, szyfrowana, wspólny /var/log i do hibernacji swap.
I wszystko będzie działać, backup /etc/ może być na szyfrowanej, home można mieć zaszyfrowany, to wszystko.

I będzie działać, bez jednej nawet partycji logicznej.

A backup na dysku w domu, + bydlę do pilnowania tego dysku z backupem :)

To wszystko ;)

Pozdrawiam
;-)

EDYTA:

sir_lucjan napisał(-a):

Ja do Gentoo jestem zdecydowanie za głupi i za leniwy :P

Nie widzę powodu, żeby podważać takie szczere i prawdziwe wyzwanie, ale co takie posty wnoszą do wątku o szyfrowaniu partycji pod Gentoo czy Debianem?

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2010-10-02 23:02:23)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#21  2010-10-03 10:55:27

  sir_lucjan - Kierowca Bombowca

sir_lucjan
Kierowca Bombowca
Skąd: /home/sir_lucjan
Zarejestrowany: 2010-05-20
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Hehe, nic i dlatego wnoszę o ich usunięcie :)


Dell Inspiron 15-3542 (3542-2538) || Linux Register User: #536661
                                         Arch Linux

Offline

 

#22  2010-10-03 12:48:25

  winnetou - złodziej wirków ]:->

winnetou
złodziej wirków ]:->
Skąd: Jasło/Rzeszów kiedyś Gdańs
Zarejestrowany: 2008-03-31
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Co do szyfrowania to - trochę dla siebie i jak wspomniałem mam dość ważne dane firmowe na lapku, a ostatnio wpierdolili się i zajebali lapka więc, sorry, szyfrowanie być musi...

A co do LVM może i jest to zbędę ale nie ma problemu z rozmiarami partycji - braknie mi miejsca to się szybko da rozszerzyć bez kombinacji...

Ostatnio edytowany przez winnetou (2010-10-03 12:51:48)


LRU: #472938
napisz do mnie: ola@mojmail.eu
Hołmpejdż | Galerie | "Twórczość" || Free Image Hosting

Offline

 

#23  2010-10-09 10:42:07

  winnetou - złodziej wirków ]:->

winnetou
złodziej wirków ]:->
Skąd: Jasło/Rzeszów kiedyś Gdańs
Zarejestrowany: 2008-03-31
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Dopiszę pod postem coby nie uciekło :)

Do tej pory (w końcu znalazłem trochę czasu!) pobawiłem się w LVM - i po raz kolejny stwierdzam, że jest to genialne narzędzie :) LVMy są nie na zwenętrznym dysku tylko na dysku w lapku.

Koncepcja troszkę mi się zmieniła - ale nie powiem na jaką bo będziecie się śmiać :P

@Jacekalex dzięki za sznureczki zwłaszcza te z wiki archa i gentoo są ciekawe.

Muszę przyznać, że jak LVMy ogarnąłem stosunkowo szybko tak całe szyfrowanie jeszcze takie mało skrystalizowane :) Za głupi jestem na to, ale się nie poddam ;] (chyba)


LRU: #472938
napisz do mnie: ola@mojmail.eu
Hołmpejdż | Galerie | "Twórczość" || Free Image Hosting

Offline

 

#24  2010-10-09 11:06:55

  Jacekalex - Podobno człowiek...;)

Jacekalex
Podobno człowiek...;)
Skąd: /dev/random
Zarejestrowany: 2008-01-07

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Sznurki z Gentoo, Archa, Slacka czy *BSD często są nieco ciekawsze, niż z Ubuntu czy innych "Friendly" Linuxach, zwłaszcza przy różnych hardcorowych ustrojstwach.
;)))

Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2010-10-09 17:40:37)


W demokracji każdy naród ma taką władzę, na jaką zasługuje ;)
Si vis pacem  para bellum  ;)       |       Pozdrawiam :)

Offline

 

#25  2010-10-09 11:34:22

  ippo76 - fakam fszycho

ippo76
fakam fszycho
Zarejestrowany: 2009-02-22
Serwis

Re: Gentoo vs Debian - wątek prowokacyjny ;)

Jacekalex napisał(-a):

Sznurki z Gentoo, Archa, Slacka czy *BSD często są zazwyczaj nieco ciekawsze, niż z Ubuntu czy innych "Friendly" Linuxach, zwłaszcza przy różnych hardcorowych ustrojstwach.
;)))

True. Debian w tej kategorii też cieniuśko pierdzi :P W końcu jest dystrybucją ubuntupochodną ;)




No co, przecież to wątek prowakacyjny prowokacyjny :)

Ostatnio edytowany przez ippo76 (2010-10-09 11:36:09)


ippo76@jid.dug.net.pl

Moja składka do ZUS = 2/3, moja składka do OFE = 1/3;
Stan mojego konta w ZUS = 2XYZ, stan konta w OFE = 3XYZ.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
Możesz wyłączyć AdBlock — tu nie ma reklam ;-)