Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!
Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundacji Dzieciom zdazyć z Pomocą.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.
Strony: 1
Witam na forum!
Posiadam Debian 13 + Gnome. To mój pierwszy kontakt z czystym Debianem (jednak wiele lat używałem dystrybucji opartych na nim). Zobaczyłem u siebie dosłownie pierdyliard fontów z połowy świata. Lista choćby w GIMP była tak ogromna, że aż trudna do przewijania. Przejrzałem, poczytałem i usunąłem te wszystkie:
fonts-noto-cjk fonts-noto-cjk-extra fonts-noto-extra fonts-noto-ui-extra fonts-deva fonts-deva-extra fonts-taml fonts-telu fonts-mlym fonts-gujr fonts-guru fonts-beng fonts-smc fonts-tlwg-* fonts-khmeros fonts-dzongkha fonts-kalapi fonts-nakula fonts-samyak-* fonts-lohit-* fonts-sarai fonts-sahadeva.
Z ponad 3000 zrobiło się jakieś 700. No i od razu lepiej. W sprawie tego, że nie były one jakąś ważną zależnością jakiegoś komponentu systemu się raczej (chyba?) upewniłem. Mam jednak pytanie - czy po przyszłych aktualizacjach to nie wróci? Zwłaszcza podczas skoków wersji 13.3 => 13.4 => 13.5, ...?
Wszystko działa mi - od momentu wywalenia tych moim zdaniem śmieci - znakomicie, apt nie zgłasza żadnych problemów i "przyjął do wiadomości" to, co zrobiłem. Zrobiłem też apt autoremove. GIMP startuje dużo szybciej, jest wygodniejszy w obsłudze, LibreOffice podobnie. Chińskie strony www wyglądają normalnie, PDF-y również (ciągnie font zapasowy). Najważniejsze fonty, w tym systemowe, zostały.
Z góry dzięki za pomoc.
Offline
Strony: 1