Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!
Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundacji Dzieciom zdazyć z Pomocą.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.
Ot wątek o Archu...
=================
Zainstalowałem wczoraj Archa i mam dwa (to dopiero początek ;)) pytania:
1. Usunąłem kernel dystrybucyjny i skompilowałem własny, po make install w /boot pojawia się jedynie:
-rw-r--r-- 1 root root 1,3M 01-21 01:33 System.map -rw-r--r-- 1 root root 1,9M 01-21 01:33 vmlinuz
zamiast np.:
-rw-r--r-- 1 root root 40K 12-10 21:54 config-2.6.36.2-amidala -rw-r--r-- 1 root root 1,2M 12-10 21:54 System.map-2.6.36.2-amidala -rw-r--r-- 1 root root 1,8M 12-10 21:54 vmlinuz-2.6.36.2-amidala
Dlaczego nie ma pliku z konfigiem i dlaczego System.map/vmlinuz nie mają w nazwie wersji jądra?
Tak jest standardowo czy to ja już zepsułem... i jak to ewentualnie naprawić? :)
PS Moduły siedzą w odpowiednim katalogu, cat /proc/version również zwraca tak jak trzeba:
Linux version 2.6.37-amidala (root@amidala) (gcc version 4.5.2 (GCC) ) #1 SMP PREEMPT Fri Jan 21 01:33:18 CET 2011
2. Po wystartowaniu systemu output na tty1 się "przeładowuje". Komunikaty startowe idą w zapomnienie, zostają tylko dwie linijki zachęcające do zalogowania się (tak samo jak na tty2, tty3, itd.). Jak to wyłączyć, żeby informacje z procesu uruchamiania systemu nie znikały?
EDIT: Rozwiązanie drugiego to dopisanie --noclear w /etc/inittab przy tty1.
Offline
Kolejna szkoła rodzenia ? :-D
Ja też mam na archu własne jajo ale kompilowałem
make make modules_install potem przekopiowałem bzImage do /boot i wszystko bangla.
make install nie robiłem.
Offline
ilin napisał(-a):
Kolejna szkoła rodzenia ? :-D
Tutaj to pójdzie raz dwa... zresztą Arch już właściwie stoi. :)
Co do kernela, to u mnie też działa, te nazwy właściwie mogą być dowolne, byleby ścieżki w grubie wskazywały na odpowiedni obraz jądra. Zastanawia mnie po prostu, dlaczego make install w katalogu ze skompilowanym jajem zachowuje się inaczej niż w innych dystrybucjach...
Offline
O! I to jest właściwy kierunek...
Jakieś dwa dni temu postawiłem ponownie (no... częściowo, na razie jest base system) Archa.
Moją ulubioną metodą - w chroot, (aż się zdziwiłem, że poszło spod Debiana).
O ile pamiętam, miałem ściągawkę gdzieś na dysku (kompilacja jaja pod Gentoo, Debianem i Archem) nie chce mi się jej szukać, to też kopiowałem obraz jaja do /boot.
Chyba założę jeszcze do kompletu szkołę rodzenia Free/PC-BSD, jak znajdę czas i chęć instalacji.
Offline
ilin napisał(-a):
Moderator tego działu dostanie honorowy tytuł akuszerki :)
:D
Offline
einsam napisał(-a):
O! I to jest właściwy kierunek...
:)
Na razie mi się podoba... Instalacja pakietów pacmanem zajmuje mniej więcej tyle czasu ile emerge potrzebuje na obliczenie zależności. :D Zbudowaniem mplayer-mt z gita czy nautilus-elementary z bzr zajmuje się automat — bajecznie proste. Nie ma problemów z instalacją patchowanego cairo (szkoda tylko, że xulrunner z repo nie używa systemowego cairo i trzeba budować wersję z AUR). Wszystko wydaje się takie proste, intuicyjne (np. edycja pkgbuilda żeby wywalić niepotrzebne mi zależności przy instalacji virtualboxa). Jeszcze nie otworzyłem żadnego manuala, a właściwie już mam wszystko co potrzeba poruszając się po systemie na wyczucie. :) Zobaczymy co będzie dalej, póki co używam Archa w sumie kilka godzin i jeszcze w nim lama jestem...
Offline
Wreszcie nie będę samotnym userem Archa na tym forum;)
Offline
Marvell napisał(-a):
Wreszcie nie będę samotnym userem Archa na tym forum;)
no a ilin? :P
btw, ten gentoowy avatar byś zmienił :D
Offline
Fakt, Gentuś to już przeszłość:)
A co do Ilina, nie wiedziałem, że mieszka na planecie Archa;)
Offline
Ja tak tylko troszeczkę dla zabawy :)
System fajny choć nieprzewidywalny.
W mojej hierarchii na drugim miejscu po debianie.
Offline
i ja też się z gentoo na archa przesiadłem
tip - do zarządzania pakietami polecam yaourt automatyzuje instalację pakietów z aur i ogólnie jest fajny
Offline
ilin napisał(-a):
Ja tak tylko troszeczkę dla zabawy :)
System fajny choć nieprzewidywalny.
W mojej hierarchii na drugim miejscu po debianie.
eeetam, mam na lapku Archa i na stacjonarnym debiana i muszę przyznać, że Arch chodzi o wiele szybciej niż debian. Szybciej też startuje, jest po prostu lżejszy;)
Offline
Marvell napisał(-a):
eeetam, mam na lapku Archa i na stacjonarnym debiana i muszę przyznać, że Arch chodzi o wiele szybciej niż debian. Szybciej też startuje, jest po prostu lżejszy;)
Ale w debianie nie przytrafiają się takie hopki jak czasami w archu.
Choć muszę przyznać ,że dawno żadnej nie było. :)
Offline
sal_i napisał(-a):
tip - do zarządzania pakietami polecam yaourt automatyzuje instalację pakietów z aur i ogólnie jest fajny
Właśnie jogurta miałem na myśli pisząc o łatwej instalacji mplayer-mt-git, cairo-ubuntu, xulrunner-system-cairo itd. :) Tylko nijak nie mogłem wpisać szybko tego yaourt, zawsze kończyło się literówką... stąd alias jogurt. :D
Marvell napisał(-a):
eeetam, mam na lapku Archa i na stacjonarnym debiana i muszę przyznać, że Arch chodzi o wiele szybciej niż debian. Szybciej też startuje, jest po prostu lżejszy;)
U mnie póki co "chodzi" chyba tak samo jak Debian, Gentoo jakby lepiej — tam i bez patcha SCHED_AUTOGROUP, za to na BFS + BFQ wszystko pod obciążeniem chodzi płynnie, w Debianie i Archu już nie. Startuje natomiast trochę dłużej niż Debian...
Offline
zainstaluj sobie quick-init, u mnie po tym zabiegu start skrócił się z 21 do 12 s na dystrybucyjnym jajku i leciwej maszynie;]
A co do yaourta to wygodnim sposobem jest wstukanie:
yaourt nazwa_paczki
a potem wpisujesz numery paczek, ktore chcesz zainstalowac, i voilla:D
Mało kto tego używa, a bardzo ułatwia instalację wielu paczek naraz.
Na razie jadę na kernelu z paczem autogroup (ten ponoć rewolucyjny, megaprzyspieszający system, ale nie zauwazam roznicy) z AUR. Muszę keidyś wziąć się za kompilację kernela pod mojego lapka, ale to dopiero po sesji:D
Offline
Marvell napisał(-a):
zainstaluj sobie quick-init, u mnie po tym zabiegu start skrócił się z 21 do 12 s na dystrybucyjnym jajku i leciwej maszynie;]
ok, obadam niebawem :)
Marvell napisał(-a):
Mało kto tego używa, a bardzo ułatwia instalację wielu paczek naraz.
hmm, ja tak robiłem właśnie... bo tak jest w przykładach na stronie projektu
Marvell napisał(-a):
(ten ponoć rewolucyjny, megaprzyspieszający system, ale nie zauwazam roznicy)
on nie przyspiesza systemu, tylko poprawia jego responsywność pod dużym obciążeniem procesora (np. podczas kompilacji kernela z dorzuconym odpowiednim parametrem -j)... a tu różnicę przynajmniej ja widzę wyraźną, oczywiście na plus :)
Offline
Witam,
Skoro tak już się rozwodzicie na temat Arch'a to strzelcie jakąś charakterystykę, czego się spodziewać etc bo zastanawiam się nad przejściem na te distro.
Offline
łoż cieniu.... ;)
Offline
ArnVaker napisał(-a):
ok, obadam niebawem :)
już:
jednak nie zrobiło to właściwie żadnej różnicy... trzeba by pewnie dłużej nad tym posiedzieć ;)
Miziak napisał(-a):
Skoro tak już się rozwodzicie na temat Arch'a to strzelcie jakąś charakterystykę, czego się spodziewać etc bo zastanawiam się nad przejściem na te distro.
ja tam jeszcze za krótko tego systemu używam, żeby powiedzieć o nim coś konkretnego i w miarę przemyślanego...
marg1 napisał(-a):
łoż cieniu.... ;)
dokładnie :)
Offline
ArnVaker: a Ty czasem wcześniej nie używałeś Gentoo? Bo wiesz, ludzie uciekają z Gentoo na Archa, a potem z Archa na Debiana ;) .
Offline
Wg mnie kierunek migracji jest własnie odwrotny:D
Ubuntu, bo łatwe---> Debian, bo podobnie się używa jak ubuntu > Gentoo, żeby spróbować tego stwora ---> Arch, bo trochę podobny do gentoo, a instalacja OO nie zajmuje 54863214 minut:)
ArnVaker, 10 s i jeszcze Ci mało?:D
Wszyscy mówią, że Arch jest niestabilny, że często się sypie po aktualizacjach, ale ja nic takiego nie zauważyłem. Są to pojedyncze przypadki, występujące tak samo często jak w innych dystrybucjach, tak mi się wydaje.
Najprostsza charakterystyka: Arch - prosta, szybka, lekka dystrybucja, czego chcieć więcej ? :)
Offline
Minio napisał(-a):
ArnVaker: a Ty czasem wcześniej nie używałeś Gentoo? Bo wiesz, ludzie uciekają z Gentoo na Archa, a potem z Archa na Debiana ;) .
A tak. :) Nie mam nic do Gentoo, po prostu mi się znudziło trochę i jakoś naturalnie przestałem go używać na rzecz Debiana. Do Archa natomiast przymierzałem się już chyba od roku, ale w sumie bardziej z ciekawości obadania tego systemu niż z chęci używania go na co dzień. W ogóle Debian był moją pierwszą dystrybucją i niezależnie od Archa czy Gentoo i tak mam go na dysku. Prawdopodobnie trochę poużywam Archa, a jak mi się znudzi, to zmienię cyferkę przy default w konfigu gruba i tyle. Szczerze mówiąc poza tymi trzema dystrybucjami, które notabene mam aktualnie zainstalowane wszystkie, nie znajduję nawet więcej takich, które w ogóle chciałbym przetestować. Już do tego Archa ciężko mi było się zebrać, a wiedziałem wcześniej, że generalnie jest w porządku i pewnie mi się spodoba.
Marvell napisał(-a):
a instalacja OO nie zajmuje 54863214 minut:)
Ja akurat OOo instalowałem z binarki. Jednak oczywiście kompilacja systemu trwa, u mnie emerge -e world jakieś 12h.
Marvell napisał(-a):
ArnVaker, 10 s i jeszcze Ci mało?:D
Nie, mnie to nie przeszkadza. Po prostu napisałeś, że Arch u Ciebie podnosi się szybciej niż Debian, a ja na to, że u mnie jest akurat odwrotnie... i tak się temat rozwinął z tego. :) Choćby to było nawet dwa razy tyle, to i tak specjalnie by mi pewnie nie przeszkadzało...
Offline
ArnVaker napisał(-a):
Pozwolę sobie zaoftopić ... Może powiedzieć kolego jak zszedłeś do takiego czasu ?
Offline
Piotr3ks: Bo to bez X-ów jest. :P
Więcej na ten temat w wątku: http://forum.dug.net.pl/viewtopic.php?id=12976
Offline